Uszyta w godzinę

Uszyta w godzinę
Miała być spódnica, ale jak wykroiłam, zszyłam boki i przymierzyłam, okazało się, że to co miało być pasem spódnicy, idealnie zakrywa biust. Hmmm… od przybytku głowa nie boli, materiału jeszcze sporo zostało, więc czemu nie uszyć dwóch ciuchów? Sukienka też się przyda. Tylko jak wykończyć górę? Ramiączka? Nie, za prosto. Kołnierzyk, mały, zgrabny, a może zwykła prosta góra, naszpikowana nitami, albo najzwyklejszymi agrafkami? To już brzmi ciekawiej, ale po co sobie utrudniać, skoro najprostsze rozwiązania mogą być równie dobre. Ostatnio szyłam sobie halkę, do zbyt krótkich sukienek i został mi skrawek koronki. Skroiłam, przyszyłam i… poniżej efekt:)
Koronkę tylko obrobiłam, ale zastanawiam się, czy nie wykończyć jej jakoś porządniej. Na razie pozostawiam  w stanie surowym, bez wykończenia góra nadal jest lekka.
 
L1030175
Wykrojenie i uszycie tej sukienki zajęło mi godzinę!
L1030180
Żeby nie było zbyt smutno potrzebowałam akcentu kolorystycznego. Założyłam buty w mocnym odcieniu różu, które uwielbiam. Są wysokie, ale podeszwa, zrobiona z miękkiej, traktorowej gumy, sprawia, że stopa w nich odpoczywa:)
L1030166
Fryzurka nazywa się „Ala Kinia” – moja przyjaciółka Kinga bardzo często upina tak włosy. Odkryłam, że jest to doskonały sposób na wyczarowanie błyskawicznej i jak dla mnie radykalnie nowej fryzury, nadającej się na wszelkie okazje.
L1030183
Następnym razem, tworząc będę robiła zdjęcia, na razie nie zdradzam tajników kroju sukienki
 
L1030194
Usta po raz pierwszy pomalowałam soczystą, matową czerwienią. Całkiem nieźle wyszły.
L1030252 L1030255
Nie przepadam za przeładowaniem, więc jedyną biżuterią, jaką dodałam do zestawu były pierścionki w kolorze starego złota.
L1030236
Kurtka „ramoneska” sprawia, że zestaw nie jest taki grzeczny i idealnie pasuje na spotkanie z przyjaciółmi. Do kurtki musiałam zmodernizować „Ala Kinię” i mogę ruszać w miasto:)
L1050607 L1050602
 Ciekawe jaki będzie ten wieczór?
L1050617
sukienka własna produkcja
kurtka Zara
buty kupione w Hegos