Nowa koszulka

Nowa koszulka

 

Przez absolutny przypadek pewnego niedzielnego popołudnia znalazłyśmy się z koleżanką w wyjątkowym miejscu. Na powitanie miło zaskoczył nas parking, dyskretnie oznakowany, pięknie oświetlony i ściany… w moim ulubionym kolorze. Ledwo wysiadłam z samochodu, a już wyciągałam aparat z torebki i prosiłam koleżankę o zdjęcia. Nic specjalnego na sobie nie miałam, ale byłam pewna, że w tak harmonijnym otoczeniu wszystko się dobrze zaprezentuje. Zresztą, kto nie ryzykuje…

Na zdjęcia miałyśmy chwilę, dosłownie trzy minuty, no może pięć (tyle czasu dali nam Panowie z ochrony, którzy jak tylko wyciągnęłam aparat, zbiegli się z interwencją,podejrzewając mnie o akcję szpiegowską). W dodatku koleżanka nie znała aparatu i chwilę trwało zanim go do siebie przekonała ( w sensie aparat, który uparł się i złośliwie robił nieostre, ruszone zdjęcia. Bezczelny, złośliwy drań, martwa gadzina).

Wstawiam zdjęcia z tej błyskawicznej sesji, bo mnie się podobają, a w cud, że kolejny raz ktoś pozwoli na fotografowanie w niedozwolonym miejscu raczej nie wierzę:)

121 131 6-23-19-06 (1) 6-23-19-06 7-23-19-01 10 11 (1) 11 12 15 16 17 (1) 17 81 91

Tego dnia miałam na sobie nową koszulkę. Oczywiście z moimi malunkami:) Poniżej historia jej powstania.

1-23-18-42 2-23-18-45 3-23-18-40 4-23-18-21Zdjęcia Eliza (dziękuję kochana)
czapka Benetton
sweter  Tom Tailor
spodnie River Island
buty Nine West