Na cebulę

Na cebulę

Co ubrać, gdy wyjeżdżamy zimą na weekend, chcemy zabrać maleńki bagaż, nie do końca wiemy gdzie będziemy nocować i jaka będzie pogoda? Odpowiedź jest bardzo prosta – zakładamy na siebie wiele warstw. Ubranie „na cebulkę” ma same zalety, musimy tylko pamiętać, by każda z warstw była  lekka, zwiewna i oddychająca. Dzięki temu podczas podróży, zwiedzania i buszowania po sklepach będzie nam ciepło, a przede wszystkim wygodnie.

Weekendu w Berlinie dzień pierwszy.b
Jak zakupy to tylko na:berlin
Witryny przyciągają oryginalnością, ale i świątecznym wystrojem.b2 b3
W domach handlowych nadal święta!b5 b4

Moja pierwsza zdobycz!

b8 b6 b7
Sklepy, domy, centra handlowe otwarte są tylko do godz.20.00, o godz.19.30 ruch zamiera, a w sklepach poza obsługą nie ma „żywego ducha”.

b9b11b9 b11 b12
Dzień drugi.

b14 b15 b16 b17 b18 b19

Pozostałość po Sylwestrze, smutne… ale do zdjęcia temat idealny.

b23
Witryna galerii. Coś mnie w niej zachwyciło… kolorystyka, a może oczy hipnotyzują…

b22
Podsumowanie.

Styczniowy Berlin jeszcze pamięta święta. Ulice udekorowane światełkami, wielokulturowe, barwne. Ubrana wielowarstwowo nie czułam chłodu styczniowego powietrza, a wchodząc do pomieszczeń zdejmowałam jedną kurtkę (leciutką, puchową pelerynkę). W sklepach początek wyprzedaży. Nie kupiłam zbyt wielu rzeczy, bo było drogo, ale i tak, jestem zadowolona z zakupów.

b20 b24

Kurtki puchowe: Stradivarius, Stefanel

Rękawice Stefanel

Jeansy New Yorker, Dres Lala PLNY (prezent od Madzi)

Czapy: wełniana Benetton, szachownica New Yorker

Buty Prima Moda, Calvin Klein

Zakupy: kurtka puchowa Replay,cała reszta G-Star