Kolorowy zawrót głowy

Kolorowy zawrót głowy
Pamiętam czasy, kiedy kupienie jakiegokolwiek ciucha graniczyło z cudem, pewex dostępny był tylko dla bogaczy (sweterek 18$ to były moje dwie pensje), sprzedaż czarnorynkowa kwitła, ale i tam było strasznie drogo, a ja z koleżankami szyłam sobie sukienki z tetrowych pieluch, bo tylko taki materiał był dostępny. Trzeba było się nieźle napocić, by z niczego stworzyć oryginalny ciuch.
Kombinowanie z ubraniami zostało mi do dzisiaj. Wszystko jest dostępne, a ja i tak najchętniej noszę przerobione przez siebie zestawy. Najczęściej przemalowuję je :).
Przede wszystkim maluję na koszulkach, są tanie i nie żal ich zniszczyć.
Pojedyncze-2012.01.16-o-19_29-2 Pojedyncze-2012.01.16-o-19_42-2 DSC04162 DSC04246

Koszulka inspirowana kolekcją Kupisza
Pojedyncze-2012.01.09-o-23_16 Pojedyncze-2012.01.28-o-03_16-2 Pojedyncze-2012.02.05-o-03_35-3
Pierwsza wersja nie była ciekawa, ale wzmocniłam kolor i „Ta dam”!
13 DSC04383 DSC04388
Moje ulubione żaboty
Pojedyncze-2012.04.29-o-20_21-3 Pojedyncze-2012.04.29-o-23_08
Miałam etap na bohaterów kreskówek
Pojedyncze-2012.08.18-o-03_09-2 Pojedyncze-2012.09.02-o-19_54-2
Moje najnowsze produkcje.
DSC04381 DSC09558 Pojedyncze-2013.03.19-o-20_12
Każda szanująca się Pudernica lubi jak jest kolorowo!